Często nie dostrzegamy rozwiązania, które jest tuż przed nami. Podobnie jak umysł ma tendencję do negowania tego, co podpowiada intuicja, tak trenerzy i rodzice szukają wyszukanych rozwiązań, nie bacząc na mierzalne (i zmierzone już dawno) rezultaty.

Przyszedł czas, aby pochylić się nad zagadnieniami zdrowego rozsądku, logiki i statystyki, analizując po raz kolejny bardzo trafne spostrzeżenia Toniego Nadala. W jednym z wywiadów powiedział on:

„Byłem trenerem, który nigdy nie sugerował się instrukcją. Mój sposób bycia nie był przypadkowy czy ryzykowny.

Moim przewodnikiem był zawsze zdrowy rozsądek kierowany logiką, a przede wszystkim statystyką, która praktycznie jest obecna w prawie wszystkich zajęciach.

Mimo tego, że jest tak wszechobecna, to mało kto opiera się na niej. Ilu ludzi pali, wiedząc, że nikotyna może doprowadzić nas do raka, że jest jakiś określony procent ludzi palących, którzy na raka zachorują. Zawsze wierzymy, że nas to nie dotyczy. Ludzie, którzy zaczynają od miękkich narkotyków, wiedzą, że jest jakaś grupa, która skończy na cięższych narkotykach. Oni też myślą, że to nie oni będą w tej grupie. Myślę, że tak to właśnie jest”.

Gdyby się nad tym zastanowić, wielokrotnie spotyka się rodziców, którzy wierzą, że ich dzieci wygrają Roland Garros czy Wimbledon. Chodzi o to, aby nie mieszać wiary z tenisem. Marzenia to co innego. Zarówno dzieci, jak i rodzice są wolni i strach przed śmiałymi marzeniami nie powinien ich ograniczać. Jednak ślepa wiara w to, że „jakimś cudem”, „dziwnym trafem”, „szczęśliwym zbiegiem okoliczności”, dzięki „łutowi szczęścia” itd. dziecko osiągnie spektakularny sukces, prowadzi donikąd.

 

Prawda, a raczej fakty są takie, że mniej niż 2% wśród wszystkich zawodników sklasyfikowanych na listach ATP ma szanse na to, aby wejść do światowej czołówki i zarabiać na tenisie.

 

Mniej niż 2%! Czy to znaczy, że Twoje dziecko ma od jutra porzucić kort i odstawić rakietę  w kąt? Nie, jednak należy spojrzeć trzeźwo na dane liczbowe, które prezentują statystyki, powszechne i ogólnodostępne.

Rafael, gdy był mały grał, z obydwu stron dwoma rękami [oburęczny forehand i backhand]. Zapytałem go wtedy: – Ile osób gra w ten sposób? Ile osób gra w ten sposób i jest w pierwszej dziesiątce rankingu? Żadna. Więc mało prawdopodobne jest to, że ty będziesz tą pierwszą osobą. Zatem zmieńmy twój sposób gry. Kolejną anegdotę na pewno dobrze już znacie. Ona również bazuje na twardych danych liczbowych. „Rafael wygrał swoje pierwsze Mistrzostwa Hiszpanii w wieku 11 lat. Zadzwoniłem do Hiszpańskiej Federacji Tenisowej, aby przesłali mi listę ostatnich 25 mistrzów Hiszpanii. Wysłali mi ją i podczas rodzinnego obiadu zacząłem ją czytać. Dzisiaj oczywiście już nie pamiętam, jakie nazwiska wymieniałem, ale mówiłem coś w tym rodzaju:

Toni: Miguel Perez, znasz go?
Rafa: Nie.
T: Został mistrzem Hiszpanii tak jak ty. Juan Sanchez, znasz go?
R: Nie.
T: Mistrz Hiszpanii. Pedro Rodriguez, znamy go?
R: Nie.
T: Kolejny mistrz. Tutaj jest jeszcze jeden – Alex Corretja – znamy go?
Zapisujemy.

Na liście 25 mistrzów Hiszpanii było tylko czterech czy pięciu zawodników, którzy w przyszłości zostali wyróżniającymi się tenisistami. To było nasze prawdopodobieństwo. W moim interesie było to, żeby on je znał. Moim zdaniem to motywuje do pracy.

Rodzice czy osoby z otoczenia dziecka (z samym zainteresowanym włącznie), bardzo ekscytują się wygranymi pociech w turniejach Tenis 10. Jeszcze raz podkreślamy, że nie mają one żadnego odzwierciedlenia w realnych sukcesach w seniorskim graniu (w 98%, czyli prawie wcale).

 

We wstępie książki Mały Tenisowy Mistrz przytaczamy twarde dane liczbowe na temat ilości polskich i hiszpańskich tenisistów i tenisistek na listach juniorskich i braku jakiegokolwiek przełożenia tychże „numerów” na kategorie seniorskie.

Zamiast snuć plany, warto zejść na ziemię i zacząć twardo po niej stąpać. W przypadku kiedy nasze dziecko ma grać zawodowo w tenisa, trzymajmy się tego, co już wiemy na temat osiągania sukcesu w tej dyscyplinie sportu. Zmodyfikujmy swoje działania wedle tego, co już zostało powiedziane, napisane i osiągnięte.

Zainteresować może Ciebie również ten wpis oraz ten.

Tutaj dowiesz jak wyglądał mój mecz z Rafą.

Rozsądek logika statystyka w tenisie Rozsądek logika statystyka w tenisie